czwartek, 15 lutego 2018

Holendrzy zmuszają do refleksji

W dzisiejszym poście chciałabym się z Wami podzielić swoimi doświadczeniami z czasów studiów w Holandii, w mieście Zwolle, na uczelni Katholieke Pabo (KPZ).


Fragment pracy zaliczeniowej, który zamieszczę w dalszej części artykułu jest w języku angielskim, jednak w razie potrzeby osób zainteresowanych przetłumaczę tekst. Praca jest oryginalna, dzięki niej jako jedyna w grupie otrzymałam najwyższą ocenę zaliczającą i to ona przypomniała mi o tym, czego tak naprawdę nauczyłam się od Holendrów, a czym chętnie podzielę się również z Wami. 










poniedziałek, 5 lutego 2018

Samoakceptacja - czyli o tym dlaczego dajemy przyzwolenie naszym uczniom na poddawanie się

Czytając fora zarówno nauczycielskie jak i inne, tematyką związane z moimi zainteresowaniami, rozwojem i kursami utwierdzam się w przekonaniu, które zrodziło się we mnie kilka lat temu, kiedy to jeszcze w Polsce uczyłam dzieci ze Specjalnymi Potrzebami Edukacyjnymi i trudnościami w uczeniu się.
Samoakceptacja w ogólnym rozumieniu to: "jestem jaki jestem i muszę się do tego jakoś przyzwyczaić". Dlaczego uważam, że powinnością nauczycielską i rodzicielską jest wyjaśnienie, że nie jest to właściwe rozumienie tego pojęcia?

wtorek, 30 stycznia 2018

Dzień z kalendarza fińskiego nauczyciela

W dzisiejszym poście chciałabym opisać, jak z mojej perspektywy, wygląda dzień pracy nauczyciela w Finlandii. (Oczywiście są to świeże wnioski, być może po jakimś czasie zaktualizuje wpis:).)

Pracownicy zbierają się w budynku ok 7:50, tak by na spokojnie wypić kawę ze współpracownikami, porozmawiać o dniu poprzednim i planach na kolejne zajęcia. W pokoju nauczycielskim panuje bardzo rodzinna atmosfera, wszyscy zwracają się do siebie po imieniu, stażyści i praktykanci często proszą o pomoc nauczycieli innych grup, niezwiązanych bezpośrednio z ich pracą w szkole. 

czwartek, 25 stycznia 2018

Valmo - klasa międzynarodowa

Ostatni tydzień spędziłam wśród dzieci i nauczycieli przeróżnych narodowości. Miałam okazję do przeprowadzenia bardzo ciekawych i pouczających dyskusji, uczenia się od fantastycznych, bardzo zaangażowanych wychowawców i poznałam historie, które wpłynęły na zachodzące we mnie zmiany nie tylko jako nauczyciela ale i człowieka. Chciałabym się z Wami podzielić pewnymi spostrzeżeniami i doświadczeniami w tym zakresie. 


Najpierw jednak wytłumaczę, że w Martin Koulu działają dwie klasy VALMO, przygotowawcze, dla uczniów nie znających języka i nie mogących rozpocząć nauczania w zwykłych klasach. W grupie poznamy między innymi uchodźców z terenów objętych wojną i dzieci imigrantów ekonomicznych. Każdy uczeń w tej klasie ma swoją, niepowtarzalną historię. Miałam ogromne szczęście usłyszeć większość z nich. 

czwartek, 4 stycznia 2018

Alternatywa dla 500+.

"Według raportu z badań niedożywienia w Polsce międzynarodowej firmy MillwardBrown aż 120 000 polskich dzieci przychodzi do szkoły głodnych, a dla ponad 70 000 jedynym posiłkiem w ciągu dnia jest obiad ze szkolnej stołówki. Szacunki Polskiej Akcji Humanitarnej są jeszcze bardziej wstrząsające. Według danych za 2007 rok, blisko 160 000 polskich dzieci nie otrzymuje żadnej pomocy i jest niedożywiona. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez SMG KRC prawie co trzecie dziecko w wieku 7-15 lat wymaga dożywiania. Tylko w Warszawie głoduje ponad 23 000 dzieci."
http://www.kawalek-nieba.pl/glod-w-polsce/

czwartek, 21 grudnia 2017

Moja pierwsza lekcja w fińskiej szkole

Moje pierwsze zajęcia z nową grupą to zawsze mnóstwo stresu i obaw, wiele pracy przed, a na koniec bardzo krytyczna ewaluacja własna. Na szczęście jestem z tych, którzy wiedzą, że na błędach uczymy się najwięcej, dlatego każde takie doświadczenie to dla mnie cenna uwaga na całe życie. 

Mój staż nabiera rozpędu, każdego dnia dzieje się coś do opisania, ale dziś, chciałabym wrócić do pierwszych pełnych zajęć, które poprowadziłam. Pokazały mi one nad czym jeszcze muszę pracować jako młody nauczyciel (a jest tego oczywiście dużo) jak choćby nad sposobami przekazu oraz wypracowaniem autorytetu u uczniów. Brzmi jakby coś się nie udało, jednak nie, nie o to chodzi. 

czwartek, 16 listopada 2017

Absurdy szkolne i prawne są wszędzie - w raju edukacyjnym również

Otóż, żeby pokazać, że nie oglądam świata przez różowe okulary oraz potrafię obiektywnie ocenić funkcjonowanie placówek, w których pracuję, dziś opiszę pierwsze z kilku rzeczy, które burzą utopijną wersję fińskiego szkolnictwa. 

Co wcale nie oznacza, że jestem mniej niż wcześniej pozytywnie nastawiona;))